Bajka o trzech światach Baby City
Dawno, dawno temu – choć wcale nie tak dawno – powstało miejsce niezwykłe.
Miejsce, w którym spotykały się trzy światy.
Pierwszy świat był światem Dzieci.
Pełen był śmiechu, biegania po trawie, pierwszych pytań o wszystko i o nic.
To był świat małych rąk, które dopiero uczą się chwytać świat.
Świat, w którym czasem ktoś mówił: on jest szybszy, ona jest odważniejsza, a tamten jeszcze nie potrafi.
Ale w tym świecie najważniejsze było coś innego – odwaga bycia sobą.
Drugi świat był światem Rodziców.
To był świat troski, nadziei i pytań szeptanych wieczorem:
Czy moje dziecko będzie szczęśliwe?
Czy ktoś zobaczy w nim to, co ja widzę?
Rodzice przynosili do Baby City coś bezcennego – zaufanie.
Oddawali w dobre ręce swój najcenniejszy skarb i wierzyli, że właśnie tutaj ich dziecko będzie mogło oddychać pełną piersią.
Trzeci świat był światem Nauczycieli.
To był świat uważności.
Świat oczu, które widzą więcej niż tylko rysunek na kartce.
Widzą marzenia, lęki i małe zwycięstwa.
To świat ludzi, którzy wiedzą, że czasem najważniejsze jest nie to, kto zrobi coś pierwszy, ale kto odważy się spróbować jeszcze raz.
I choć te światy były różne, łączyło je coś niewidzialnego.
Powietrze.
Nie takie zwyczajne powietrze.
Powietrze Baby City.
Powietrze, którego nie widać, ale które czuje się w każdym uśmiechu.
Ma zapach porannej herbaty w kubku nauczyciela, świeżej kredki w dłoni dziecka i spokojnego oddechu rodzica, który widzi, że jego dziecko jest tu naprawdę widziane.
To powietrze niesie spokój.
Niesie ciepło.
I przypomina, że każdy może oddychać swoim rytmem.
W Baby City przez lata dzieci rosły.
Uczyły się pierwszych liter, pierwszych przyjaźni, pierwszej odwagi.
A potem wyruszały dalej w świat – jako Absolwenci.
Ale w tej bajce jest coś niezwykłego.
Bo absolwenci Baby City nigdy nie znikają naprawdę.
Noszą w sobie kawałek tego powietrza.
I kiedy czasem spotykają się ponownie – już więksi, starsi, odważniejsi – rozpoznają je od razu.
To ten sam zapach spokoju.
To samo ciepło.
To samo miejsce, w którym ktoś kiedyś powiedział im:
"Możesz być sobą."
I tak przez 18 lat trzy światy spotykały się każdego dnia.
Świat dzieci.
Świat rodziców.
Świat nauczycieli.
A pomiędzy nimi płynęło niewidzialne powietrze Baby City –
pełne odwagi, akceptacji i ciepła.
I właśnie dlatego ta bajka wciąż się nie kończy.
Bo każdego dnia przychodzi nowe dziecko, nowy rodzic, nowy nauczyciel.
I znów zaczyna się ta sama historia.
Historia miejsca, w którym trzy światy uczą się oddychać razem.

9 marca w Sali Broadway wystąpiły wspólnie...
… Nauczyciele Baby City, Rodzice i absolwenci. Na widowni gościlismy ponad 250 osób, a wśród nich studentów, licealistów, uczniów szkół podstawowych – każde pokolenie absolwentów. Oczywiście były też nasze dzieci i ich rodzice. Zobaczcie sami co działo się na scenie. A co działo się pod sceną – zachowamy dla siebie:-) zdradzimy tylko, że było wiele łez wzruszenia…














